Nie jestem stąd- rozterki matki emigrantki.

utworzone przez | | Blog | 0 komentarzy

 Ewa wyjechała 10 lat temu za granicę za mężem. On pracował w Wiedniu, ona sama wychowywała córkę w Polsce. Po kilku miesiącach, kiedy mąż nadal nie chciał wracać, spakowała siebie i córkę i pojechała za mężem. Początki nie były łatwe, mieszkali w mieszkaniu wynajmując pokój z wieloma innymi emigrantami, nie znała języka, pracowała poniżej swoich kwalifikacji. Dziś po 10 latach choć zbudowała stabilną codzienność w Austrii, choć dobrze jej się powodzi, jest niezależna, zna język, ma dobrą pracę, piękne mieszkanie i kochającą rodzinę, nadal ma uczucie że jest “obca”. W jej głowie ciągle kłębią się myśli, że “nic się nie liczy tak jak to, że jest emigrantką”. Chociaż Ewa wszystkie swoje osiągnięcia zawdzięcza sobie i mogłoby się wydawać, że szczęśliwie i trwale zakorzeniła się w nowym kraju, to myśl, która ją prześladuje powoduje, że nigdy nie poczuje się w pełni szczęśliwa i jak u siebie.

Żyjąc za granicą zauważam jak wielu ludzi dotyka ten problem. Spotykam Polaków i ludzi innej narodowości żyjących w Austrii, którzy borykają się z problemem „nie jestem stąd”. Ten problem jest na tyle silny, że nie pozwala im normalnie żyć. Prześladuje ich stale, co zresztą odzwierciedla się w ich życiu prywatnym i zawodowym.

 

Jak zatem sobie pomóc?

Chciałabym, abyś zauważyła inną perspektywę zdania  “Nic się nie liczy tak jak to, że jestem emigrantką”, zadając Ci pytanie;
Co jest złego w tym, że jesteś obcokrajowcem? Co jest złego w tym, że inni postrzegają Cię jako obcokrajowca? Dla mnie to, że jesteś emigrantką to fakt, który sam w sobie nie jest niczym złym! Stan rzeczy jest taki, że żyjesz w kraju do którego wyjechałeś w jakimś celu. Wyjechałaś za miłością podobnie jak Ewa, może z ciekawości, może dla poprawy finansów. Nie wiem i właściwie nie jest to teraz ważne. Wyjechałaś do obcego kraju, który może i teraz nie jest już dla Ciebie taki obcy, bo tam jest Twoje życie, ale Ty zawsze będziesz Polką na emigracji. Masz przecież polskie imię, nazwisko, urodziłaś się w Polsce i wychowałaś. Polska to Twój kawałek życia, to Twoje wspomnienia, Twoje dzieciństwo. Pytaniem jest, co jest złego w tym, że jesteś obcokrajowcem? I dla kogo jest to tak ważne skąd pochodzisz?

 

Polscy, nie-Polacy

W naszym kraju są też emigranci. Steffen Moller, Elizabeth Duda, Pascal Brodnicki, Paolo Cozza, mimo zagranicznego pochodzenia, mówią, że Polska to ich dom, ich kraj. Chociaż niektórzy z nich mówią łamanym polskim, to zrobili karierę w naszym kraju. Polska ich kocha. W Polsce żyje też mnóstwo przedstawicieli różnych grup zawodowych z całego świata, którzy pracują tam, żyją i mają się świetnie. A to wszystko, mimo zagranicznego pochodzenia.

Jeśli problemem na emigracji jest Twoje pochodzenie, to jakie jest rozwiązanie tego problemu?

Nie chcesz czuć się jak obcokrajowiec? To nie jest rozwiązanie tylko pogłębienie problemu.
Jasne możesz zmienić imię, nazwisko, wyzbyć się akcentu i całe życie udawać, że nie jesteś z Polski, ale czy tego chcesz? Czy musisz się wypierać polskości, by czuć się dobrze na emigracji? I najważniejsze, czy to, że jesteś obcokrajowcem powoduje, że to może innym przeszkadza, czy TY czujesz się gorzej? Jeśli ktoś sprawił, że poczułaś się gorsza i poczułaś dyskryminację z powodu kraju swojego pochodzenia, to masz prawo się postawić i wyrazić swoje zdanie na ten temat. Jeśli to nie zadziała porozmawiaj z kim trzeba, by sytuacja się nie powtórzyła, bo to forma mobbingu, który jest karalny. A później idź robić dalej swoje. Jeśli dotyczy to Ciebie i to TY czujesz się gorsza, bo uważasz, że ktoś jest w czymś lepszy tylko dlatego, że nie jest obcokrajowcem, to ja uważam, że może Twoje poczucie gorszości jest jedynie objawem czegoś znacznie większego, aby odwrócić uwagę od innego problemu.

Poczucie bycia lepszą lub gorszą jest wynikiem porównywania się.
Gdyby nie ciągłe porównywanie się (jestem lepszy, jestem gorszy), nie byłoby problemu.
Zatem przed byciem gorszym zawsze musi zaistnieć porównanie swojej kondycji z kondycją drugiego człowieka. Co zatem powoduje, że zaczynasz się porównywać z innymi?Hierarchia? Chęć bycia lepszym? Ktoś jest mocniejszy, lepszy, silniejszy, piękniejszy, bogatszy. W naszej polskiej społeczności kultura porównywania się nadal jest bardzo mocna. Od dziecka nam to wpajano, więc jeśli nikt Cię nie nauczył podważać i stwarzać bardziej obiektywnego spojrzenie na świat to nadal będziesz w tym tkwić, tym żyć i to będziesz przekazywać dalej. Czy kraj pochodzenia może być miarą porównywania się z innymi?

Pomyśl:powodem jest kraj pochodzenia, czy wewnętrzne przekonania?

Zazwyczaj świat jest tylko projekcją tego, co mamy w głowie. Jeśli będziesz rozgraniczać ludzi i narody na lepsze bądź gorsze, pewnie szybko zauważysz dowody takich myśli. Jeśli będziesz uzależniać swoje osiągnięcia i hierarchizować je pod miarą kraju pochodzenia, to jesteś od razu na przegranej pozycji. Traktuj siebie i innych indywidualnie, a nie przez pryzmat kraju urodzenia! Może zamiast porównywać się do innych i zastanawiać się co inni myślą , czas powalczyć z samą sobą i zacząć porównywać swoje czyny z dziś do czynów z jutra? 

Ćwiczenie
Mam dla Ciebie ćwiczenie dzięki któremu poznasz swoje szkodliwe przekonania i będziesz mogła zmienić je na pozytywne. Weź kartkę, długopis i zacznij pisać w punktach jak postrzegasz siebie i kraj w którym żyjesz. 

Może to być na przykład:
– uważam siebie za gorszą, bo jestem emigrantką,
– to, że jestem z innego kraju powoduje, że czuję się w wielu sytuacjach dyskryminowana…

Napisz wszystko, co przyjdzie Ci do głowy, a najlepiej gdybyś się długo nie zastanawiała. Następnie zapisz jedno z przekonań na oddzielnej kartce i dopisz skutki jakie ono ma na Twoje życie. Czyli np. nic się nie liczy tak jak to, że jestem emigrantką – przez to unikam kontaktów z tubylcami – nie wychodzę z domu –  mam mało znajomych.
Na drugiej stronie kartki napisz pozytywne przekonanie będące przeciwnością wcześniejszego, czyli jeśli napisałeś: nic się tak nie liczy jak to, że jestem emigrantką, napisz- wszystkie moje osiągnięcia się liczą. Niżej napisz także co dobrego to wnosi to do Twojego życia.  

Druga część ćwiczenia jest bardzo ważna. Gdy już opiszesz swoje szkodliwe przekonania w wyżej przedstawiony sposób, wraz z ich pozytywnymi odpowiednikami, zacznij każdego dnia skupiać się na jednym z nich. Na przykład: zadanie na kolejny dzień- staraj się świadomie żyć przekonaniem, że potrafisz rozmawiać z rodzonymi obywatelami kraju w którym żyjesz, bez poczucia gorszości. Rano powtarzaj sobie: „Ludzie doceniają mnie i moje osiągnięcia, bez względu na kraj pochodzenia ”Wyobraź sobie jak będzie wyglądał ten dzień, zobacz siebie w różnych sytuacjach i poczuj się tak wspaniale jakby to już się stało.

Życzę Ci powodzenia i jeśli potrzebujesz wsparcia, to pamiętaj jestem tu dla Ciebie.

 

 

Życie na emigracji - Twój plan